Beton w SENT wraca. Każdy transport z betoniarni może wymagać zgłoszenia

Ministerstwo Finansów ponownie chce objąć systemem SENT przewóz betonu towarowego. Projekt UD437 zakłada, że monitorowany będzie każdy transport realizowany betonomieszarką – niezależnie od ilości przewożonej mieszanki i od tego, czy odbiorcą jest firma budowlana, deweloper, rolnik czy osoba prywatna budująca dom.

Redakcja
Autor Redakcja
Czas czytania 3 minuty czytania
Opublikowano 26 sierpnia 2026
Beton w SENT wraca. Każdy transport z betoniarni może wymagać zgłoszenia

Nowe podejście do zagadnienia Beton w SENT oznacza, że obowiązek może dotyczyć zarówno dużych dostaw na inwestycje infrastrukturalne, jak i pojedynczego kursu betonomieszarki na niewielką budowę.

Na razie jest to projekt, a nie obowiązujące prawo

Wcześniejsza próba rozszerzenia SENT na beton była prowadzona w ramach projektu UD109. Ustawa przeszła przez parlament, ale 2 czerwca 2026 r. została zawetowana przez Prezydenta RP. Ministerstwo Finansów nie zrezygnowało jednak z planowanych zmian i przedstawiło kolejny projekt, oznaczony numerem UD437.

Według stanu na 26 sierpnia 2026 r. nowe obowiązki nie weszły jeszcze w życie. Projekt powinien najpierw zostać przyjęty przez Radę Ministrów, a następnie przejść pełną ścieżkę parlamentarną i zostać podpisany przez Prezydenta RP.

Projekt przewiduje, że przepisy dotyczące betonu zaczną obowiązywać po trzech miesiącach od ogłoszenia ustawy. Nie można zatem wskazać konkretnej daty wejścia zmian w życie.

Jaki beton ma zostać objęty SENT?

Monitorowaniem ma zostać objęty beton towarowy przewożony w betonomieszarkach, w tym w pojazdach wyposażonych w pompę. Chodzi o gotową mieszankę produkowaną w zakładzie betoniarskim i dostarczaną na miejsce jej wykorzystania.

Projekt nie przewiduje minimalnego progu ilościowego. Zgłoszenia może więc wymagać zarówno pełny transport, jak i dostawa zajmująca jedynie część pojemności pojazdu.

Obowiązek ma obejmować przewóz do wszystkich kategorii odbiorców, w tym osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Nie oznacza to jednak, że prywatny inwestor będzie musiał zakładać konto na PUESC i samodzielnie obsługiwać zgłoszenie. W takim przypadku potwierdzenia dostawy i ilości odebranego betonu ma dokonywać podmiot wysyłający.

Kto będzie odpowiadał za zgłoszenie transportu?

Podstawowy obowiązek ma spoczywać na podmiocie wysyłającym, którym najczęściej będzie producent lub dostawca betonu. Przed rozpoczęciem przewozu powinien on przesłać zgłoszenie do rejestru SENT i uzyskać numer referencyjny.

Numer trzeba będzie następnie przekazać przewoźnikowi. Jeżeli kierowca lub firma transportowa nie otrzyma numeru referencyjnego albo wymaganego dokumentu księgowego, przewoźnik będzie musiał odmówić przyjęcia betonu do przewozu.

Istotnym ułatwieniem ma być zwolnienie betonomieszarek z obowiązku przekazywania danych geolokalizacyjnych. Transport będzie podlegał zgłoszeniu, ale pojazd nie ma być śledzony w taki sam sposób jak część innych przewozów objętych SENT.

Jedno zgłoszenie dla kontraktów powyżej 100 m³

Dla większych umów zawieranych między przedsiębiorcami projekt przewiduje zgłoszenie kontraktowe. Jeżeli umowa o dostawę betonu lub roboty budowlane obejmuje więcej niż 100 m³ mieszanki, podmiot wysyłający będzie mógł dokonać jednego zgłoszenia dla całego kontraktu.

Jedno zgłoszenie może obejmować wiele kursów, pojazdów oraz miejsc załadunku i dostarczenia. Numer referencyjny trzeba będzie umieszczać na dokumentach towarzyszących poszczególnym transportom, na przykład na dokumentach WZ.

Po zakończeniu umowy wysyłający będzie miał 30 dni na podanie łącznej ilości dostarczonego betonu.

Kara może wynieść do 20 tys. zł

Za niewykonanie podstawowych obowiązków zgłoszeniowych albo istotne rozbieżności dotyczące rodzaju lub ilości towaru projekt przewiduje karę odpowiadającą 46 proc. wartości brutto towaru lub stwierdzonej różnicy.

W przypadku betonu, który nie jest wyrobem akcyzowym, kara za jedno naruszenie nie powinna przekroczyć 20 tys. zł. Projekt zakłada jednocześnie większą możliwość miarkowania sankcji. Przy ustalaniu jej wysokości organ ma brać pod uwagę m.in. wcześniejsze naruszenia i dotychczasowy sposób wywiązywania się przedsiębiorcy z obowiązków publicznoprawnych.

W przypadku niektórych oczywistych błędów formalnych możliwe ma być pouczenie zamiast kary. Nie obejmie to jednak pomyłek odnoszących się do kluczowych danych, takich jak rodzaj i ilość towaru czy numer rejestracyjny pojazdu.

Firmy powinny rozpocząć przygotowania

Choć UD437 pozostaje projektem, producenci betonu, przewoźnicy i wykonawcy powinni już teraz przeanalizować obieg dokumentów. Szczególnego znaczenia nabiorą prawidłowe zgłoszenia, szybkie przekazywanie numerów referencyjnych, zgodność danych z dokumentem WZ oraz procedury na wypadek awarii systemu lub odmowy odbioru dostawy.

Największym ryzykiem może być nie sama konieczność wykonania zgłoszenia, lecz brak jednoznacznego podziału odpowiedzialności między betoniarnią, firmą transportową i odbiorcą.

Artykuł sponsorowany

← Poprzedni wpis Następny wpis →
Polecane

Powiązane wpisy

Poszerz swoją wiedzę dzięki starannie wybranym artykułom.

Ile naprawdę zarabiają Polacy? Średnia krajowa nie pokazuje całej prawdy.

Przeciętne wynagrodzenie w Polsce przekroczyło 9,3 tys. zł brutto. Taka informacja może robić wrażenie, jednak dla wielu pracowników nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Znacznie lepiej sytuację na rynku pracy pokazuje mediana wynagrodzeń. Z najnowszych danych wynika, że połowa zatrudnionych zarabia nie więcej niż około 5400 zł na rękę.

Redakcja

Google przegrał z PriceRunnerem. Rekordowe odszkodowanie za faworyzowanie własnych usług.

Szwedzki sąd wydał jeden z najważniejszych w ostatnich latach wyroków dotyczących konkurencji na rynku cyfrowym. Google ma zapłacić porównywarce cen PriceRunner równowartość około 14,3 mld koron szwedzkich, czyli blisko 1,3 mld euro. Sąd uznał, że internetowy gigant przez wiele lat bezprawnie promował własną usługę porównywania ofert, ograniczając widoczność konkurencyjnych serwisów.

Redakcja

9 czerwca 2026

Irlandia płaci artystom dochód podstawowy. Program okazał się korzystny nie tylko dla twórców…

Irlandia zrobiła coś, co jeszcze kilka lat temu wiele osób uznałoby za ryzykowny eksperyment. Zamiast ograniczać wsparcie dla kultury do grantów, konkursów i dotacji na konkretne projekty, państwo zaczęło wypłacać wybranym artystom stały dochód podstawowy. Bez konieczności rozliczania każdej godziny pracy. Bez udowadniania, że powstanie z tego natychmiastowy produkt, spektakl, wystawa albo książka. Program Basic

Redakcja